<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments for Hgh</title>
	<atom:link href="http://hgh.net.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hgh.net.pl</link>
	<description>sposoby, metody, ćwiczenia na osiągnięcie wymarzonej sylwetki</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 10:34:42 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Comment on Niejasności wokół witaminy B15 by ziolek321</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2010/11/29/niejasnosci-wokol-witaminy-b15/comment-page-1/#comment-980</link>
		<dc:creator>ziolek321</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 10:34:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=74#comment-980</guid>
		<description>Wcześniej napisałem (tj w lutym 2012) bardzo długi opis moich wrażeń po roku stosowania witaminy b15, niestety pan Stefan usunął ten post dlatego nie bardzo chcę mi się po raz kolejny rozpisywać, jeżeli ktoś chce uzyskać jakieś informacje proszę pisać na maila 
ziolek321@o2.pl
e-mail jak najbardziej aktualny.
Pozdrawiam Serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wcześniej napisałem (tj w lutym 2012) bardzo długi opis moich wrażeń po roku stosowania witaminy b15, niestety pan Stefan usunął ten post dlatego nie bardzo chcę mi się po raz kolejny rozpisywać, jeżeli ktoś chce uzyskać jakieś informacje proszę pisać na maila<br />
<a href="mailto:ziolek321@o2.pl">ziolek321@o2.pl</a><br />
e-mail jak najbardziej aktualny.<br />
Pozdrawiam Serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on W obronie kreatyny cz. 1 by Hubert</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/28/w-obronie-kreatyny-cz-1/comment-page-1/#comment-937</link>
		<dc:creator>Hubert</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Mar 2012 07:30:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=105#comment-937</guid>
		<description>Dziękuje za odpowiedź Stefanie.
Potwierdziłeś niejako moje przypuszczenia.

 Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje za odpowiedź Stefanie.<br />
Potwierdziłeś niejako moje przypuszczenia.</p>
<p> Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on W obronie kreatyny cz. 1 by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/28/w-obronie-kreatyny-cz-1/comment-page-1/#comment-936</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 14:34:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=105#comment-936</guid>
		<description>Rzeczywiście po książkach Tombaka obiecywałem sobie kiedyś wiele, a bardzo mnie rozczarowały. Z drugiej strony Arek, który ma dziennik na hormoniewzosrtu zna go osobiście i trochę go bronił tłumacząc, że same książki nie oddały najlepiej myśli Tombaka. Więc o niego najlepiej pytać Arka w jego dzienniku, będzie wiedział więcej.
Co do samego oczyszczania mam raczej zdanie negatywne. Organizm dobrze odżywiony lepiej radzi sobie z toksynami niż w czasie głodówki. Dla mnie niektóre z tych form oczyszczania są o wiele bardziej toksyczne. Oczywiście okresowo warto niekiedy zmniejszyć ilość jedzenia, by organizm sobie odpoczął, ale bez przesady. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywiście po książkach Tombaka obiecywałem sobie kiedyś wiele, a bardzo mnie rozczarowały. Z drugiej strony Arek, który ma dziennik na hormoniewzosrtu zna go osobiście i trochę go bronił tłumacząc, że same książki nie oddały najlepiej myśli Tombaka. Więc o niego najlepiej pytać Arka w jego dzienniku, będzie wiedział więcej.<br />
Co do samego oczyszczania mam raczej zdanie negatywne. Organizm dobrze odżywiony lepiej radzi sobie z toksynami niż w czasie głodówki. Dla mnie niektóre z tych form oczyszczania są o wiele bardziej toksyczne. Oczywiście okresowo warto niekiedy zmniejszyć ilość jedzenia, by organizm sobie odpoczął, ale bez przesady. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on W obronie kreatyny cz. 1 by Hubert</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/28/w-obronie-kreatyny-cz-1/comment-page-1/#comment-935</link>
		<dc:creator>Hubert</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 19:33:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=105#comment-935</guid>
		<description>Witam

Zamieszczam tutaj zapytanie nie związane z tematem bo mówiłeś Stefanie ,że formularz kontaktowy nie działa najlepiej.
Wspominałeś ,żeby pisać w komentarzach. Jeśli źle robię ,że tu napisałem proszę o upomnienie i wskazanie właściwej drogi komunikacji.
  
Przechodząc  do sedna , to krótko i na temat.
Ostatnio coraz popularniejsze stają się diety oczyszczające.
Stefanie, czy takie dietki typu Tombak są coś warte i czy istnieje potrzeba i jeśli tak jakieś sprawdzone metody oczyszczania organizmu (wątroba, jelita , płuca itd)
Pamiętam ,że czytając jakiś twój artykuł , negatywnie wypowiadałeś się o tym Panu.

 Wiem ,że jesteś zajęty ale proszę o odpowiedź bo na pewno innym też się to przyda.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Zamieszczam tutaj zapytanie nie związane z tematem bo mówiłeś Stefanie ,że formularz kontaktowy nie działa najlepiej.<br />
Wspominałeś ,żeby pisać w komentarzach. Jeśli źle robię ,że tu napisałem proszę o upomnienie i wskazanie właściwej drogi komunikacji.</p>
<p>Przechodząc  do sedna , to krótko i na temat.<br />
Ostatnio coraz popularniejsze stają się diety oczyszczające.<br />
Stefanie, czy takie dietki typu Tombak są coś warte i czy istnieje potrzeba i jeśli tak jakieś sprawdzone metody oczyszczania organizmu (wątroba, jelita , płuca itd)<br />
Pamiętam ,że czytając jakiś twój artykuł , negatywnie wypowiadałeś się o tym Panu.</p>
<p> Wiem ,że jesteś zajęty ale proszę o odpowiedź bo na pewno innym też się to przyda.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on W obronie kreatyny cz. 1 by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/28/w-obronie-kreatyny-cz-1/comment-page-1/#comment-839</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 12:08:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=105#comment-839</guid>
		<description>Zgadza się. W mega dawkach wszystko staje się niebezpieczne. Do niedawna robiono hałas o jedną głupia kawę, a teraz ludzie faszerują się kofeiną bez opamiętania. Zgodnie ze starą formułą Hipokratesa lekarstwo od trucizny różni się głównie dawką :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadza się. W mega dawkach wszystko staje się niebezpieczne. Do niedawna robiono hałas o jedną głupia kawę, a teraz ludzie faszerują się kofeiną bez opamiętania. Zgodnie ze starą formułą Hipokratesa lekarstwo od trucizny różni się głównie dawką <img src='http://hgh.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on W obronie kreatyny cz. 1 by theredel</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/28/w-obronie-kreatyny-cz-1/comment-page-1/#comment-838</link>
		<dc:creator>theredel</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 12:00:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=105#comment-838</guid>
		<description>Ta, glicerol na pewno jest na liście środków zakazanych, za to zdjęto kofeinę. Moim skromnym zdaniem jednak kofa w megadawkach (wcale nie taki rzadki problem) może być bardziej niebezpieczna, niż glicerol - przykład jakiegoś maratonu kolarskiego w upale.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta, glicerol na pewno jest na liście środków zakazanych, za to zdjęto kofeinę. Moim skromnym zdaniem jednak kofa w megadawkach (wcale nie taki rzadki problem) może być bardziej niebezpieczna, niż glicerol &#8211; przykład jakiegoś maratonu kolarskiego w upale.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Dlaczego nie jestem zwolennikiem HST cz. 3 by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/04/dlaczego-nie-jestem-zwolennikiem-hst-cz-3/comment-page-1/#comment-837</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 11:28:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=96#comment-837</guid>
		<description>Układ nerwowy można zanudzić niemal na śmierć :) Efekt będzie porównywalny do przetrenowania.
Czasami dostaje jakieś gazety i zaglądam, ale coraz trudniej znaleźć tam cokolwiek sensownego. Jeszcze kilkanaście lat temu zdarzało się, choć dziś żałuje niektórych przeczytanych artykułów, które tylko mi namieszały w głowie. Takie są prawa rynku, że trudno jest wydawać jakiekolwiek czasopismo mające jeszcze treść. Trochę tak jak z programami w TV, jeszcze parę lat coś tam było – dziś tylko pajacowanie i idiotyzmy ogłupiające społeczeństwo. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Układ nerwowy można zanudzić niemal na śmierć <img src='http://hgh.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Efekt będzie porównywalny do przetrenowania.<br />
Czasami dostaje jakieś gazety i zaglądam, ale coraz trudniej znaleźć tam cokolwiek sensownego. Jeszcze kilkanaście lat temu zdarzało się, choć dziś żałuje niektórych przeczytanych artykułów, które tylko mi namieszały w głowie. Takie są prawa rynku, że trudno jest wydawać jakiekolwiek czasopismo mające jeszcze treść. Trochę tak jak z programami w TV, jeszcze parę lat coś tam było – dziś tylko pajacowanie i idiotyzmy ogłupiające społeczeństwo. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Siłownia publiczna czy domowa? cz. 1 by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/06/12/silownia-publiczna-czy-domowa-cz-1/comment-page-1/#comment-836</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 11:23:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=128#comment-836</guid>
		<description>Sam cenię kulturystykę właśnie za to, że można dopasować wszystko do indywidualnych możliwości, predyspozycji itd. Sport praktycznie dla każdego, nawet przy poważnych problemach zdrowotnych. Niemniej, a może właśnie i dlatego, doszło w nim do największego bałaganu metodologicznego i do nadużyć. W żadnym innym sporcie nie ma tylu patologii. Jest to przykre, że niewielu dziś wie na czym naprawdę polega kulturystyka. Nie pozostaje nic innego, jak robić swoje :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sam cenię kulturystykę właśnie za to, że można dopasować wszystko do indywidualnych możliwości, predyspozycji itd. Sport praktycznie dla każdego, nawet przy poważnych problemach zdrowotnych. Niemniej, a może właśnie i dlatego, doszło w nim do największego bałaganu metodologicznego i do nadużyć. W żadnym innym sporcie nie ma tylu patologii. Jest to przykre, że niewielu dziś wie na czym naprawdę polega kulturystyka. Nie pozostaje nic innego, jak robić swoje <img src='http://hgh.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Lista błędów popełnianych przez kulturystów by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/06/23/lista-bledow-popelnianych-przez-kulturystow/comment-page-1/#comment-835</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 11:18:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=134#comment-835</guid>
		<description>Powodów jest kilka. Wiadomo, że u kobiet procentowo mięśni jest mniej niż u facetów. Przynajmniej tak być powinno. I ze względów zdrowotnych i estetycznych BF musi być większy – plus minus te 15-20%. Mniej też białka jest zużywane na przemiany enzymatyczno-hormonalne. Kobiety nie potrzebują ani też nie są w stanie zbudować takiej masy mięśniowej. To wszystko razem sprawia, że nie muszą jeść tyle białka. Generalnie nie ma sensu jeść ponad to co potrzebne.
Niestety to co się wypisuje w necie na temat treningu mięśni brzucha to jedna wielka katastrofa. To co opisujesz zdarza się częściej niż ktokolwiek sądzi, tyle że się o tym nie pisze, bo podważyłoby to „fachową wiedzę ekspertów”. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Powodów jest kilka. Wiadomo, że u kobiet procentowo mięśni jest mniej niż u facetów. Przynajmniej tak być powinno. I ze względów zdrowotnych i estetycznych BF musi być większy – plus minus te 15-20%. Mniej też białka jest zużywane na przemiany enzymatyczno-hormonalne. Kobiety nie potrzebują ani też nie są w stanie zbudować takiej masy mięśniowej. To wszystko razem sprawia, że nie muszą jeść tyle białka. Generalnie nie ma sensu jeść ponad to co potrzebne.<br />
Niestety to co się wypisuje w necie na temat treningu mięśni brzucha to jedna wielka katastrofa. To co opisujesz zdarza się częściej niż ktokolwiek sądzi, tyle że się o tym nie pisze, bo podważyłoby to „fachową wiedzę ekspertów”. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Comment on Najlepszy rodzaj treningu na podniesienie poziomu hormonu wzrostu? by stefan</title>
		<link>http://hgh.net.pl/2011/01/09/najlepszy-rodzaj-treningu-na-podniesienie-poziomu-hormonu-wzrostu/comment-page-1/#comment-833</link>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 11:13:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://hgh.net.pl/?p=98#comment-833</guid>
		<description>Oczywiście masz rację. Nie ma sensu nadmiernie skupiać się na hormonach i ustawiać pod nie trening. Hormon wzrostu nie tyle nic sam z siebie nie daje, co po prostu jego duże dawki wprowadzone do organizmu z zewnątrz zaburzają równowagę, więc wówczas trzeba dodać i testosteron i insulinę i hormony tarczycy. Dlatego koksiarze robią takie miksy.
To samo z aminokwasami. Jeden aminokwas w oderwaniu od całej diety też cudów nie czyni. Tylko właśnie – tak jak napisałeś – to przemawia do wyobraźni. Marketing też robi swoje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście masz rację. Nie ma sensu nadmiernie skupiać się na hormonach i ustawiać pod nie trening. Hormon wzrostu nie tyle nic sam z siebie nie daje, co po prostu jego duże dawki wprowadzone do organizmu z zewnątrz zaburzają równowagę, więc wówczas trzeba dodać i testosteron i insulinę i hormony tarczycy. Dlatego koksiarze robią takie miksy.<br />
To samo z aminokwasami. Jeden aminokwas w oderwaniu od całej diety też cudów nie czyni. Tylko właśnie – tak jak napisałeś – to przemawia do wyobraźni. Marketing też robi swoje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>


