Wracając do mojej niekonsekwencji muszę zaznaczyć, iż wcale nie twierdzę, że brzucha ćwiczyć nie trzeba. Żaden mięsień nie będzie silniejszy póki nie otrzyma ku temu odpowiednich bodźców. Jeśli będziesz leżał cały dzień w łóżku, to szybko zacznie postępować proces zaniku mięśni. Każdy kto miał nieprzyjemną okazję kilkutygodniowego pobytu w szpitalu wie o czym mówię. Po takim przymusowym bezruchu wychodzimy bardzo słabi i nierzadko przejście kilkuset metrów wydaje się wysiłkiem ponad siły. To do pewnego stopnia skutek choroby, nierzadko przyjmowanych leków, ale też właśnie bezczynności. Organizm zaczyna się adaptować do nowej sytuacji i nie widzi powodów do otrzymywania i odżywania niepotrzebnych w łóżku mięśni. Zdolności adaptacyjne bardzo przydają się w życiu, czasem jednak działają przeciwko nam. Są narzędziem, z którego należy właściwie korzystać.
Podobnie wygląda sytuacja osoby spędzającej długie godziny przed komputerem. Dawniej chłopcy uprawiali namiętnie wszelkiego sporty – grali w piłkę i biegali. To w naturalny sposób wzmacniało całą muskulaturę łącznie z mięśniami brzucha. Teraz gra się przez internet. Środek ciężkości w siedzeniu schodzi gdzieś w okolice tyłka. Bez urazy! To bynajmniej nie odciąża kręgosłupa, ale w znacznym stopniu eliminuje pracę mięśni brzucha. Przeciążany stale i nie chroniony silnym gorsetem kręgosłup zaczyna się krzywić. Read More
Kulturystyka stała się w ostatnim półwieczu bardzo popularnym sportem. Co ciekawe typowe media praktycznie zupełnie się nim nie zajmują. Może to jednak i dobrze? Wystarczy spojrzeć na wszystkie gazety kulturystyczne, na fora sportowe i na tysiące blogów na temat treningów na siłowni, by dojść do prostego wniosku. W żadnym innym sporcie nie znajdziecie tylu bzdurnych teorii. Nigdzie nie dokonywano takich ewolucji umysłowych, które w rezultacie prowadziłyby do tak dziwacznych wniosków. Wszystko zaś opatrzone etykietą „według najnowszych badań naukowych”. Absurd wniesiony na absurdzie buduje podwaliny pod wątpliwej jakości i uczciwości marketing. Każdy kto raz widział sztangę uważa się za eksperta. Sposób interpretacji badań naukowych wstrząsnąłby nawet średnio rozwiniętym intelektualnie przedszkolakiem.
Spotkałem się już z absurdalnymi zaleceniami dotyczącymi niemal każdej grupy mięśniowej. Zauważyłem też, że dla większości podwórkowych ekspertów pewne grupy mięśni po prostu nie istnieją. Ciągle trafiam na artykułach niedouczonych magistrów AWF-u promujących całkowicie nieanatomiczne wykonanie przysiadów i innych ćwiczeń. Jednak tego co wyczynia się z mięśniami brzucha nic nie jest w sranie przebić. Read More