No dobrze. Kto przychodzi na siłownię? Gdybyśmy to pytanie zadali ludziom w sondzie ulicznej dostalibyśmy typowy zestaw stereotypów. Są to osobnicy ograniczeni intelektualnie, którzy całą swoją wartość widzą w atrakcyjności fizycznej. Może nawet dziwolągi. Dla wielu ludzi kulturystyka jest ciągle formą patologii. Zwykle też nie rozróżnia się kulturystyki naturalnej stawiającej na zdrowie, z kulturystyką sterydową, która faktycznie jest patologią. Gdyby ktoś liznął cokolwiek psychologii to zapewne uraczyłby nas jeszcze wykładem o niskiej samoocenie takich osobników.
Ja, gdybym miał próbować określać pokrótce nawet nie osobowość, lecz raczej powody pojawienia się na siłowni, odniósłbym się do dwóch możliwości. Po pierwsze ludzie zdesperowani, których natura bardzo zaniedbała i chcą wyglądać lepiej. Po drugie ci wszyscy, którzy ulegli chwilowej modzie. Czasem są to osoby, na których oddziaływał przykład trenującego ojca lub kogoś innego. Read More
Wpadł mi niedawno w ręce artykuł publikowany niegdyś w KiFie na temat osobowości kulturysty. Autor tegoż dzieła próbował tam połączyć swoją nikłą wiedzę z psychologii z równie nikłą wiedzą na temat kulturystyki. By całość wyglądała bardziej naukowo przywołał nazwisko prof. Cialdiniego, z którego dorobkiem powinien zetknąć się każdy student kierunków humanistycznych i pokrewnych. Nie ujmując nic profesorowi, którego prace są naprawdę bardzo ciekawe i przydatne w życiu, nie bardzo wiem co mogą wnieść do samej kulturystyki lub sportu jako takiego. Próba nadania tekstowi szlifów naukowych, jak widać bardzo chybiona.
Istnieje wprawdzie psychologia sportu i w ostatnich latach stała się ona bardzo modna. Z każdym zawodnikiem wyczynowym pracuje jakiś psycholog. Samo w sobie nie jest to złe, tym niemniej nie znalazłem zbyt wielu odkrywczych tez, które mogły istotnie poprawić trening kulturysty amatora. Praca poszczególnych psychologów ze sportowcami jest pewnie wartościowa, jednak opracowania ogólnie nic specjalnego dla nas nie wnoszą. Read More
Wróćmy więc do zagadnienia siły. Mniej więcej wiemy już czym jest kulturystyka. O ile trójboistom czy dwuboistom zależy na rozwinięciu maksymalnej siły w tych ćwiczeniach, które stanowią esencję ich dyscypliny, o tyle u kulturystów siła jest ważna, ale nie jest czynnikiem dominującym. Jeden z największych trenerów w historii kulturystyki Vince Gironda powtarzał często swoim podopiecznym: „Nie jesteście ciężarowcami”.
Gironda był przedstawicielem nurtu, który dziś możemy nazwać perfect bodybuilding. To też warto zapamiętać, bowiem kulturystka wcale nie jest taka jednolita i ma przynajmniej kilka odmian.
Zaraz zaraz, ale o jaką siłę właściwie chodzi? Zwykle, gdy ludzie mówią o sile mają na myśli maksymalny ciężar, jaki ktoś może podnieść. Zupełnie zapominają o takich sprawach, jak choćby siła dynamiczna, czy wytrzymałość siłowa. Tu już bardzo różnie mogą rozkładać się akcenty. Na pewno największą siłą dynamiczną odznaczają się dwuboiści. To nie podlega wątpliwości. Read More
Pytanie postawione w tytule wydaje się całkowicie pozbawione sensu. Przecież każdy wie czym jest kulturystyka. Czy jednak na pewno? Może raczej większości wydaje się, że widzą na czym polega ten sport i jakie są jego założenia. Spróbuję w tym miejscu nakreślić swoją wizję kulturystyki.
Do napisania tego artykułu skłoniły mnie z jednej strony niepoważne wypowiedzi wielu ludzi twierdzących, że kulturystykę uprawiają, jak i nie pozbawione agresji twierdzenia przedstawicieli innych sportów.
Chyba najbardziej zaognionym problemem jest kwestia siły. Wiąże się z nią mnóstwo nieporozumień. Sporo osób, które w życiu nie podniosło więcej jak 20kg wypowiada się na ten temat tak autorytatywnie, jakby miała za sobą 20 lat treningu i prowadzenie setek innych zawodników w roli trenera. Patrzą z mądrą miną na kulturystów i stwierdzają, że oni wcale nie są tacy silni, jak na to wyglądają. Ha! Gdy Charles Poliquin z właściwym sobie sarkazmem stwierdza, że niejeden kulturysta przegrałby zawody w wyciskaniu z modelką, trzeba się z nim do pewnego stopnia zgodzić. Read More
Nie będę w tym miejscu opisywał dokładnie czym jest trening autogenny Schultza. łatwo znaleźć informacje na ten temat. Każdy kto interesuje się trochę sportami siłowymi wie, że trening autogenny Schultza nie ma z nimi nic wspólnego. No właściwie – prawie nic. Pragnę zwrócić uwagę na to „prawie”, gdyż pewne aspekty tej techniki mogą okazać się przydatne ćwiczącym na siłowni.
Psychologia sportu zyskała już sobie status poważnej nauki. W cywilizowanych krajach (czyli nie u nas!) każdy zawodnik startujący w zawodach sportowych ma swojego psychologa. U nas trudno, jak na razie o dobre wyposażenie, ogrzewane sale do ćwiczeń i pieniądze na odżywki dla sportowców. Później wszyscy się dziwią czemu tak mało medali na olimpiadzie. Cóż, jak na te warunki jest ich i tak bardzo dużo. Wróćmy jednak do psychologii sportu. Read More
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Nawet największe i najpiękniejsze umysły nie negują znaczenia fizycznego piękna.
Negują je najczęściej osoby, które z jakichś powodów tkwią we własnych kompleksach. Ludzka natura jest niestety bezlitosna i zostaliśmy ukształtowani tak, by reagować na bodźce wzrokowe. Jeśli do tego mamy do czynienia z pięknym umysłem – tym lepiej, bo w przeciwnym wypadku nasze fascynacje mają zazwyczaj przejściowy charakter.
Negacja znaczenia piękna i negacja działań mających na celu dążenie do jego osiągnięcia jest pewnym przerysowaniem i znakiem naszych czasów, w których piękno jak nigdy dotąd jest towarem odzieranym z większości tych znaczeń, jakie przypisywaliśmy mu na przestrzeni wieków. Dzisiaj pogoń za pięknem jest skutkiem zawężenia zakresu naszych naturalnych upodobań, gdyby do tego nie doszło, być może w dalszym ciągu uznawalibyśmy, że jest ona czymś zdrowym i zupełnie naturalnym, a tak… uważamy ją jedynie za przejaw pewnego wynaturzenia i odzierania człowieka z jego człowieczeństwa.
Chcąc czy nie chcąc nasz wygląd nas opisuje. Jest zewnętrzną, widzialną emanacją wnętrza. Ponieważ w większości przypadków nasze relacje z ludźmi opierają się na relacjach powierzchownych trudno o doszukiwanie się wewnętrznego ja w każdej osobie, z którą mamy do czynienia. Jeśli nie ma w nas chęci ku temu wygląd tym bardziej zyskuje na znaczeniu. Read More