Nocne podjadanie – sposób na większą masę mięśniową?

Świat według żarłoka

Przez jakiś czas zastanawiał mnie problem nocnych posiłków. Takie sugestie pojawiały się czasem w wypowiedziach różnych kulturystów. Nie tylko w artykułach zamieszczanych w kolorowych czasopismach, ale też u ludzi poniekąd bardziej kompetentnych.
Wiadomo, że każdy kto uprawia kulturystykę chce rosnąć szybciej. Im więcej masy mięśniowej w krótszym czasie tym lepiej. Sam nie jestem wolny od takich dążeń, choć z wiekiem nauczyłem się, że nie ma sensu budować mięśni kosztem zdrowia.
Zapewne wielu trenujących stało się nieraz obiektem żartów otoczenia i uznaje się ich za żarłoków. Dieta na masę siłą rzeczy wymaga sporej podaży jedzenia. Tak naprawdę żarty te nie biorą się nawet z faktu tego ile jemy, co ze względu na częstotliwość. Sam miałem okazję słyszeć na swój temat wypowiedzi sugerujące, że jem jeden posiłek na dobę – permanentny! Choć ja wcale nie uważam, bym jadł aż tak dużo. Skoro jednak widzą nas co 2-3 godziny nad miską, to droga do żartów staje otworem. Read More

Najlepszy rodzaj treningu na podniesienie poziomu hormonu wzrostu?

Popularny hormon wzrostu

Hormon wzrostu stał się ostatnio bardzo modnym tematem związanym z treningami na siłowni. Od kiedy w formie, jak zawsze niestety zwulgaryzowanej, dotarły do szerokich mas informacje, że jest on w dużej mierze odpowiedzialny za wzrost masy mięśniowej, wszyscy rzucili się szukać informacji na ten temat.
Furorę robi zwłaszcza syntetyczny hormon wzrostu. Mogą sobie pozwolić na niego ci bogatsi. Doświadczeni weterani strzykawki wiedzą, że działa najlepiej w połączeniu z insuliną, estrami testosteronu i IGF-1. Ci, co mają trochę rozsądku wiedzą również, że jest to kiwanie się nad przepaścią. Już samo wstrzykiwanie sobie insuliny przez osobę zdrową jest bardzo ryzykowne. Opisana wyżej mieszanka, gdy coś pójdzie nie tak, może szybko wyprawić delikwenta na tamten świat. Read More

Dlaczego nie jestem zwolennikiem HST cz. 3

Tylko główne ćwiczenia złożone

Założenie, że metoda treningowa na masę mięśniową powinna opierać się na ciężkich wielostawowych ćwiczeniach jest poniekąd słuszne. Początkujący nie powinni nawet bawić się uginaniem ramion na biceps, czy wyciskaniem francuskim. Klika najważniejszych złotych ćwiczeń poruszy całe ciało i da sporo masy mięśniowej.
Wszystko to prawda. Obecnie promotorzy kulturystyki naturalnej wyraźnie powtarzają, że najważniejsze w budowaniu masy mięśniowej są właśnie te ciężkie lifty. Jednak jak zawsze, tak i tu, kryje się pewien haczyk. W tych ciężkich ćwiczeniach ruch inicjowany jest przez małe mięśnie asystujące. Dopiero po chwili do pracy włączają się wielkie grupy mięśniowe.
To właśnie te małe mięśnie są wąskim gardłem naszej siły. Ich słabość może sprawić, że ciężary nie będą wystarczająco duże, by pobudzić mięśnie do wzrostu. Można to obejść ruchami oszukiwanymi. Tylko, że po pierwsze grozi to kontuzją, a po drugie i tak nie da nam odpowiednio dużej siły i zawsze będzie istniało to słabe ogniwo.
Jak więc rozwiązać ten dylemat? Dopóki wszystko dobrze rośnie, robimy ćwiczenia podstawowe. Do tego dochodzi ewentualna rehabilitacja, którą też dogmatycy w stylu Haycocka mają gdzieś, bo przecież zasady muszą być maksymalnie uproszczone, by się dobrze sprzedawały! Gdy jednak dojdziemy do pewnego punktu, potrzebne będą specjalne ćwiczenia asystujące, które popchną rozwój dalej. Same w sobie wielkiej masy mięśniowej na pewno nie dadzą, ale jako wsparcie dla głównych ćwiczeń mogą zdziałać bardzo dużo. Nieraz dopiero żmudne ćwiczenia rotatorów pozwoliły popchnąć ciężar wyciskania na klatkę w górę. Kto nie widzi związku, niech lepiej wstrzyma się od pisania artykułów i książek o treningu kulturystycznym. Read More

Dlaczego nie jestem zwolennikiem HST cz. 2

Ciąg dalszy „badania” badań naukowych

Łatwo więc wywnioskować, że nie ma jedynej skutecznej metody. Na swoją obronę Bryan Haycock powie nam, że przecież w poszczególnych etapach treningu zmienia się zakres powtórzeń 15-10-5, a potem negatywy i strategiczne roztrenowanie. Na razie nie będziemy tego podważać. Niech mu będzie. Zacznijmy od innej strony.
Nasza grupa 1000 mężczyzn ciężko ćwiczy, a naukowcy ustalają jaka metoda najskuteczniej pobudza hipertrofię. Miliony amatorów siłowni na całym świecie cieszą się, że wreszcie nauka odpowie na pytanie, jaka metoda jest najlepsza.
Paskudny sceptyk, czyli ja, zapyta jednak o kolejną rzecz. Jaki jest wiek tych panów? Czy wszyscy mają tyle samo lat? Różnią się już tyloma rzeczami, a co z wiekiem? Jeśli są w różnym wieku to, na jakiej podstawie można porównywać ich wyniki? Jeśli są w tym samym, na przykład 1000 mężczyzn w wieku lat 30, to skąd wiadomo, że taka samo zareaguje osobnik w wieku lat 40? By czepiać się jeszcze bardziej mogę zapytać o ich wcześniejszy staż na siłowni. Inaczej reaguje organizm wytrenowanego, a inaczej nowicjusza. Na początku każdy bodziec działa mocno. Potem już trzeba się więcej natrudzić.
Co z ich życiem osobistym? Niepowodzenia w życiu mogą powodować poważne wahania testosteronu. Nawet o 25%. Zostawi Cię ukochana kobieta i już spada testosteron. Przyrosty masy mięśniowej diabli biorą. Spotkało Cię coś przyjemnego? Ciężka sztanga nagle lata jak ścierka, a ty nie czujesz obciążenia! Read More

Pomiędzy testosteronem i estrogenem

Testosteron – krewni i przyjaciele

Dla próbującego poprawić swoją potencję mężczyzny sprawa wydaje się oczywista. Mamy w sieci mnóstwo artykułów na temat podwyższania poziomu testosteronu. Jest to ważne zarówno ze względu na męską potencję, jak i na ogólny stan zdrowia. Liczy się też niebagatelnie w przypadku ćwiczeń siłowych i zdobywania masy mięśniowej. Testosteron jest silnym hormonem anabolicznym i przyspiesza przyrost masy mięśniowej. Z racji, że mężczyzna ma go 10 razy więcej niż kobieta, zwykle jest w stanie rozwinąć o wiele większą masę mięśniową.
Do tego momentu wszystko wydaje się proste. Mężczyzna powinien mieć, jak najwięcej testosteronu, a kobieta raczej niewiele. Jednak już w tym miejscu rodzi się pierwsza wątpliwość. Jak to, ten kojarzony z męskością hormon mają także kobiety? Ano mają. Niewiele, ale jednak. Nadwyżka testosteronu u pań jest niepożądana, ale niewielkie ilości są konieczne. Read More