Nocne podjadanie – sposób na większą masę mięśniową?

Świat według żarłoka

Przez jakiś czas zastanawiał mnie problem nocnych posiłków. Takie sugestie pojawiały się czasem w wypowiedziach różnych kulturystów. Nie tylko w artykułach zamieszczanych w kolorowych czasopismach, ale też u ludzi poniekąd bardziej kompetentnych.
Wiadomo, że każdy kto uprawia kulturystykę chce rosnąć szybciej. Im więcej masy mięśniowej w krótszym czasie tym lepiej. Sam nie jestem wolny od takich dążeń, choć z wiekiem nauczyłem się, że nie ma sensu budować mięśni kosztem zdrowia.
Zapewne wielu trenujących stało się nieraz obiektem żartów otoczenia i uznaje się ich za żarłoków. Dieta na masę siłą rzeczy wymaga sporej podaży jedzenia. Tak naprawdę żarty te nie biorą się nawet z faktu tego ile jemy, co ze względu na częstotliwość. Sam miałem okazję słyszeć na swój temat wypowiedzi sugerujące, że jem jeden posiłek na dobę – permanentny! Choć ja wcale nie uważam, bym jadł aż tak dużo. Skoro jednak widzą nas co 2-3 godziny nad miską, to droga do żartów staje otworem. Read More

W obronie kreatyny cz. 2

Kreatyna dla początkujących

Bynajmniej to nie wszystkie czynniki siejące zamęt wokół kreatyny. Sami trenujący na siłowniach wprowadzają dodatkowy szum i dezinformację. Nie wiem po co osobie zaczynającej dopiero przygodę z siłownią kreatyna. Nie wie, jak ćwiczyć, nie zna reakcji swojego organizmu, nie ma zielonego pojęcia o układaniu diety, a pierwsze co robi to biegnie do sklepu i kupuje kreatynę. To i tak lepsze od zachowania kretynów rozpoczynających od zakupu sterydów. Szkody na zdrowiu w przypadku kreatyny raczej nie będzie, ale na pewno pieniądze zostaną wyrzucone w błoto.
Gdybym miał coś radzić, to proponowałbym, by przez pierwsze dwa lata treningów nie zawracać sobie głowy kreatyną. To czas na opanowanie techniki ćwiczeń, na wczucie się we własne reakcje, na poznanie tajników diety. Większość po dwóch latach uważa się już za ekspertów, gdy tymczasem powiela tylko złe nawyki starszych kolegów i trudno ich nawet nazwać początkującymi. Read More

W obronie kreatyny cz. 1

Medialne przekłamania i ich konsekwencje

Kreatyna jest obecnie uznawana za jeden z najskuteczniejszych suplementów budujących masę mięśniową. Przyznają to nawet osoby, które z dużą ostrożnością i nieufnością podchodzą do wszelkich suplementów, ale jednak do pewnego stopnia znają się na rzeczy. Niestety także w odniesieniu do kreatyny panuje spory zamęt informacyjny.
Na pierwszy plan wysuwają się dość dziwaczne doniesienia medialne. Oto bowiem mamy dziennikarzy epoki współczesnej, ludzi nieoduczonych w sposób wręcz skandaliczny. Od kilku lat obserwuję gwałtowne pogarszanie się poziomu wszystkich programów telewizyjnych. Odnoszę też wrażenie, że im kto głupszy lub na większego głupka pozuje, ten ma większe szanse na karierę w tzw. show-biznesie. Jednak mogłoby nam się wydawać, że wszelkie wiadomości powinny być prezentowane w miarę rzetelnie i obiektywnie. Tymczasem jest inaczej. Nie chodzi mi tu o preferencje polityczne i wiadomości o takim profilu, lecz o proste informacje, w których taka czy inna opcja polityczna nie ma najmniejszego znaczenia. Co tam ciekawego słyszymy? Co jakiś czas podaje się nam informacje o zatrzymaniu dilerów narkotykowych. Read More

Najważniejsze zagadnienie w kulturystyce – masa mięśniowa

Masa mięśniowa – najważniejsza w kulturystyce

W jaki sposób by nie podchodzić do kulturystyki i czego by o niej nie pisać, zawsze ostatecznie chodzi o ten sam podstawowy parametr. O masę mięśniową. Można wprawdzie zajmować się rzeźbą i definicją mięśni, ale jest to proces wtórny. Trudno coś rzeźbić gdy masy nie ma. Są wprawdzie i tacy dziwacy co próbują rzeźbić sylwetkę przy obwodzie ramienia 30 cm, ale to raczej problem dla psychologa.
No więc masa mięśniowa. To wokół czego kręci się cały ten sport. O niej napisano najwięcej i ona zajmuje uwagę wszystkich bywalców siłowni. Mamy i tu wyjątki, czyli takich, co to twierdzą, że ćwiczą ale mięśnie ich nie interesują. Przyznam, że nie do końca nadążam za ich złożonym tokiem myślenia. Ich też zostawimy własnemu losowi. Kto ich tam wie po co właściwie ćwiczą… Read More

Niejasności wokół witaminy B15

Dziwna sprawa z tą witaminą B15. Nie będę tu opisywał wszystkiego co o niej wiadomo. Dość jest w internecie artykułów powielających te same treści. Nikt z Czytelników nie powinien mieć problemu z wyszukaniem jednego z nich. Jeśli przeczytacie jeden, to raczej z pozostałych nie dowiecie się nic więcej. Warto jednak pamiętać, że są to twierdzenia bardziej hipotetyczne niż do końca udowodnione.
Jednego większość tych artykułów nie zawiera, a mianowicie odniesienia do źródła informacji. Treści tych tekstów niemal słowo w słowo zostały zaczerpnięte od dr. Henryka Różańskiego, jedynej chyba osoby w naszym kraju piszącej na ten temat. Tylko nieliczni podają odnośnik do źródła. Read More

Spór o suplementy cz. 2

Brak pieniędzy na dietę

Często można usłyszeć argument, że komuś brakuje pieniędzy na dietę. Poniekąd jestem skłonny to zrozumieć. Z pieniędzmi bywa różnie i są okresy w życiu, gdy nie mamy ich za dużo. Jednak nie jest to dla mnie do końca usprawiedliwienie. Być może z małą ilością gotówki nie ułożymy najlepszej diety, ale jednak coś możemy w tej sprawie zrobić.
Z tym brakiem pieniędzy jest tak samo, jak z naszą współczesną służbą zdrowia. Często słyszymy, że nie ma pieniędzy na leczenie i dlatego jest tak źle. No dobrze. Rozumiem, że na przykład nie ma funduszy na drogie urządzenia diagnostyczne. Czy jednak ma to jakiś związek z tym, że lekarz spóźnia się do pracy dwie godziny? No tak kilka etatów, ale na każdym dostaje cztery razy tyle co inni za swoją pracę! Może grzeczność wobec pacjenta wymaga jakichś dodatkowych nakładów? Takich w kopercie? Zostawmy to… Read More

Spór o suplementy cz. 1

To nie jest tekst filozoficzny!

Już od dość dawna, bodaj nawet od średniowiecza, panuje w filozofii zwyczaj publikowania prac na tematy w sprawie, których występują poważne rozbieżności poglądów. Pracę taką tytułuje się wówczas „Spór o…” i przedstawia te odmienne stanowiska, by wobec nich zająć własne. Tak oto mamy np. „Spór o transcendentalia” lub podobne. Nim odrzucicie ten artykuł i w dobie płytkiego intelektualizmu poszukacie jakiegoś prostego poradnika how-to, którego autor wie niewiele, co nie przeszkadza mu w zarabianiu pieniędzy, pragnę Was uspokoić. Nie będzie to traktat filozoficzny, lecz zgodnie z tematykę tego bloga – tekst o kulturystyce. Nie man też zamiaru mieszać tych dwóch dziedzin. Byli już tacy, którzy próbowali. Wystarczy wspomnieć Mentzera. Jego teorie filozoficzne, albo to co za nie uważał, są tyle samo warte co te kulturystyczne. Niewiele. Są i tacy, którzy za filozofa uważają Girodnę, ale on byłby takim określeniem oburzony i pewnie podsumowałby je swoim zwyczajem dość dosadnie. Gironda znał się na kulturystyce, jak mało kto i dlatego wiedział, że mieszanie jej z filozofią jest bzdurą. Ja też nie będę popełniał tego błędu. Zwykle ci, którzy mieszają, nie znają się ani na jednym ani na drugim. Pochlebiam sobie, iż obie te dziedziny są mi do pewnego stopnia znane, dlatego pozwalam sobie tylko przejąć metodę prowadzenia takiego sporu. Więc do rzeczy. Teraz już będzie zgodnie z tematyką. Read More

Pomiędzy testosteronem i estrogenem

Testosteron – krewni i przyjaciele

Dla próbującego poprawić swoją potencję mężczyzny sprawa wydaje się oczywista. Mamy w sieci mnóstwo artykułów na temat podwyższania poziomu testosteronu. Jest to ważne zarówno ze względu na męską potencję, jak i na ogólny stan zdrowia. Liczy się też niebagatelnie w przypadku ćwiczeń siłowych i zdobywania masy mięśniowej. Testosteron jest silnym hormonem anabolicznym i przyspiesza przyrost masy mięśniowej. Z racji, że mężczyzna ma go 10 razy więcej niż kobieta, zwykle jest w stanie rozwinąć o wiele większą masę mięśniową.
Do tego momentu wszystko wydaje się proste. Mężczyzna powinien mieć, jak najwięcej testosteronu, a kobieta raczej niewiele. Jednak już w tym miejscu rodzi się pierwsza wątpliwość. Jak to, ten kojarzony z męskością hormon mają także kobiety? Ano mają. Niewiele, ale jednak. Nadwyżka testosteronu u pań jest niepożądana, ale niewielkie ilości są konieczne. Read More

Cele treningowe cz. 1

Nie wiedzą, czego chcą

Większość ludzi nie wie czego chce w życiu. Dotyczy to również ćwiczących na siłowniach. Przychodzą, płacą za wstęp, machają żelazem, wylewają litry potu i nie bardzo wiedzą po co. Potem wynajdują sobie jakąś dietę z kolorowej gazety dla kulturystów i próbują ją stosować. Wydają przy okazji masę pieniędzy na suplementy. Ciągle nie wiedzą po co.
Czytałem niedawno wyniki ankiet prowadzonych pośród osób ćwiczących na siłowniach. Była to publikacja Katowickiego AWF. Pierwsze co mnie uderzyło, to fakt, że ani pytający ani odpowiadający nie bardzo wiedzieli o co chodzi. Pozornie ludzie ci wiedzieli jakie mające cele i jakie nimi motywy kierują. Nie pamiętam teraz dokładnych cyfr, nie jest to ważne. Zresztą cała ankieta, która dokładnie rzecz biorąc dotyczyła sterydów, była z naukowego punktu widzenia bezwartościowa. Ktoś zrobił z tego doktorat lub pracę magisterską, a przełożenie na rzeczywistość… żadne! Read More

Jeszcze raz o ćwiczeniu do upadku, czyli jak szybko zdobywać masę mięśniową

Ciągle ten sam problem

Sprawa ćwiczenia aż do załamania mięśniowego ciągle powraca. Jedni uważają, że jest konieczne, by stymulować przyrost masy mięśniowej, a inni wręcz przeciwnie. Powołuje się w tej kwestii nawet na badania naukowe dowodzące, iż ćwiczenie do upadku raczej hamuje wzrost masy mięśniowej niż go przyspiesza.
Już nie pierwszy raz podejmuję ten temat, ale wydaje mi się, że jest ciągle aktualny i warto co jakiś czas przypominać kilka najważniejszych rzeczy. Nauczony doświadczeniem wiem, że badania naukowe w kulturystyce mogą być pomocne, ale też nie można im wierzyć bez zastrzeżeń. Już choćby dlatego, że często są one robione w zupełnie innym celu, a później jakiś dziennikarzyna dopasowuje je lepiej lub gorzej do swojej teorii. Ważne, by kolorowe pisemko ze zdjęciami zawodowców dobrze się sprzedawało. Read More